wtorek, 11 października 2011

Gordon Giltrap i Rycerze Króla Artura

Październik 1981, kolega z klasy opowiada o niesamowitym przedstawieniu Teatru Pantomimy: "i wiecie, rycerze w skórzanych zbrojach, muzyka niesamowita". No to idę! Poszedłem i tak chodziłem jeszcze kilka razy w ciągu kilku lat. Po premierze "wycięto" scenę nocnego spotkania Morgany i Artura, przez co w późniejszych przedstawieniach pewne kwestie były mniej jasne (skąd się wziął Mordred?), ale nie o tym miało być :-)

Spektakl mnie zachwycił (gdyby to był West End, to pewnie byłby grany przez lata codziennie przy pełnej sali), a muzyka Gordona Giltrapa pozostała ze mną na zawsze. To już 30 lat! W tym roku miałem okazję poznać Gordona Giltrapa osobiście (a płytę z muzyką z "Rycerzy" z Jego dedykacją dostałem parę lat temu, hmm, na moje ....ste urodziny dokładnie przybyła pocztą).

Wrocławski Teatr Pantomimy obchodzi 55-lecie w tym roku, Rycerze obchodzą 30. urodziny - wszystkiego najlepszego!

A oto memorabilia :-) (mieliśmy bilety nr 003 i 004, ale ja nam zabrano, a potem na pamiątkę wzięliśmy sobie pierwsze z brzegu)





Gordon Giltrap z Anią i Piotrem, St. Ives, 16 września, 2011

To teraz fani dobrej muzyki gitarowej (i rocka progresywnego, bo taki był w Rycerzach Gordon Giltrap z lat 1970.) - You Tube proszę otwórzcie i wpiszcie Gordon Giltrap (a potem Lucifer's Cage - było w Rycerzach, Dodo's Dream - trochę późniejsze - nie będziecie mogli się oderwać :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz