Słucham Państwa? Sjesta jest, a wy się tu włóczycie...
(Przypis autora: Rudy-Bez-Łapy mówi o autentycznym zdarzeniu z okolic Połczyna Zdroju, gdy poszedł z nami do lasu na spacer pies i kot. Piesek (taki prawie jamnik szorstkowłosy, chodził na spacery do lasu z gośćmi, więc i nas zawsze prowadził; a zadanie miał takie: ostrzegać przed dzikami... i robił to świetnie - jak się zakopał pod liśćmi, to zaraz biegły dziki :-))). Kot - jedyny z kotów w gospodarstwie, który z ludźmi utrzymywał kontakt - jak go zawołałem , przebiegł sprintem z 50 metrów, przywitał się przymilnie, z pieskiem (na imię miał F.) się też obwąchał i poszedł z nami. Szedł dzielnie, ale dystans go zmęczył i musieliśmy spacer skrócić.)
No to wpadnijcie jeszcze kiedyś! A tego co śpi na belce widzieliście?
W kolejnym odcinku Kotów z Naksos: Jak koty komitet kolejkowy pod sklepem rybnym zakładały.
Ładną ma rybę dzisiaj... Bierzemy skrzynkę, czy na sztuki?
Koty z Naksos cz. II
W rolach głównych:
Κλαπσγσοσ (Kłapousos)
Za kanapę mam baaardzo starożytny głaz. Miastem rządzę razem z Szarym. Kontrolujemy sferę połowów. Żaden rybak bez naszej wiedzy w porcie nie zacumuje, oj nie. Skąd to ucho? Może wam kiedyś opowiem, a może nie!
γκρίζος (Szary)
Kalimera, kalimera! Jestem Ukrisos, czyli Szary, chyba widać czemu, nie? Razem z Kłapousosem kontrolujemy sferę połowów. Żaden rybak - a to już wiecie, tak? Skąd to ucho? Może wam kiedyś opowie, a może nie!
w pozostałych rolach:
Mr Nieufny
Kot z Dobrym Adresem: Tak, to tu właśnie mieszkał daleki kuzyn Marco Polo.
Kotka Gościnna: Smacznego... smacznego.
Mały Wielkouchy: Proszę zestaw: kurczak, frytki i woda mineralna.
Kicia Futrzasta
(kontynuacja nastąpi....)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz